W zabieganym świecie, gdzie czas jest towarem deficytowym, trening EMS (Electrical Muscle Stimulation – elektrostymulacja mięśni) jawi się jako rozwiązanie idealne. Obietnica pełnego treningu całego ciała w zaledwie 20 minut brzmi jak magia, ale stoi za nią twarda nauka i fizjologia. Metoda ta, pierwotnie wykorzystywana w rehabilitacji (do walki z atrofią mięśni u kosmonautów i pacjentów leżących), polega na wywoływaniu skurczów mięśni za pomocą impulsów elektrycznych wysyłanych przez specjalny kombinezon.
Podczas tradycyjnego treningu nasz mózg wysyła impuls do mięśnia, nakazując mu skurcz. W treningu EMS impuls ten pochodzi z zewnątrz, z urządzenia. Pozwala to na zaangażowanie nawet 90% włókien mięśniowych jednocześnie, w tym mięśni głębokich, do których bardzo trudno dotrzeć podczas klasycznych ćwiczeń. Co więcej, impulsy nie obciążają stawów ani kręgosłupa (nie używamy ciężarów), co czyni ten trening bezpiecznym dla osób po kontuzjach czy z bólami pleców. 20-minutowa sesja, podczas której wykonujemy proste ćwiczenia (przysiady, napinanie), jest ekwiwalentem kilku godzin ciężkiej pracy na siłowni pod względem intensywności skurczów.
Efekty – budowa siły, redukcja tłuszczu i walka z bólem
Jakich efektów można się spodziewać? Przede wszystkim szybkiego wzrostu siły i wytrzymałości mięśniowej. Trening EMS jest niezwykle skuteczny w ujędrnianiu ciała i modelowaniu sylwetki. Intensywna praca mięśni gwałtownie przyspiesza metabolizm, co sprzyja redukcji tkanki tłuszczowej i cellulitu. Wiele osób decyduje się na EMS ze względów zdrowotnych – wzmocnienie mięśni głębokich tułowia (core) przynosi spektakularną ulgę w przewlekłych bólach kręgosłupa, wynikających z siedzącego trybu życia.
Trening odbywa się zawsze pod okiem wykwalifikowanego trenera personalnego. To on steruje natężeniem impulsów dla poszczególnych partii mięśni (ud, pośladków, brzucha, pleców, ramion), dopasowując je do progu bólu i wytrzymałości ćwiczącego. Nie jest to bierne leżenie – trening EMS potrafi solidnie zmęczyć, a specyficzne „zakwasy” po pierwszej sesji są dowodem na to, jak głęboko popracowały mięśnie.
Dla kogo EMS jest najlepszym wyborem?
Trening EMS to doskonała opcja dla osób zapracowanych, które nie są w stanie wygospodarować kilku wieczorów w tygodniu na siłownię. Dwie sesje po 20 minut tygodniowo wystarczą, by utrzymać formę i zdrowie. Jest to też świetne uzupełnienie dla sportowców wyczynowych (piłkarzy, biegaczy), pozwalające poprawić dynamikę i siłę bez ryzyka przeciążenia stawów.
Należy jednak pamiętać o przeciwwskazaniach. Ponieważ przez ciało przepływa prąd, z EMS nie mogą korzystać osoby z rozrusznikiem serca, metalowymi implantami w polu zabiegowym, epilepsją, a także kobiety w ciąży. Przed rozpoczęciem przygody z elektrostymulacją warto skonsultować się z trenerem lub lekarzem. Traktowany jako element zdrowego stylu życia, w połączeniu z odpowiednią dietą, trening EMS jest potężnym, nowoczesnym narzędziem do budowania silnego i sprawnego ciała w ekspresowym tempie.